Skracanie linków w email marketingu może wydawać się dobrym pomysłem - są krótsze, wyglądają estetycznie i można je trackować. W praktyce jednak korzystanie ze skracaczy URL (takich jak bit.ly czy tinyurl) może negatywnie wpływać na dostarczalność maili i skuteczność kampanii.
Jak działają skracacze linków?
Skrócone linki ukrywają docelowy adres URL. Zamiast widzieć pełny adres strony, odbiorca (i filtr mailowy) widzi jedynie skrócony link, który przekierowuje dalej. To właśnie ten brak przejrzystości jest problemem.
Dlaczego skrócone linki trafiają do spamu?
Systemy pocztowe, takie jak Gmail czy Outlook, analizują linki znajdujące się w wiadomościach. Skrócone linki są często wykorzystywane w spamie i phishingu, dlatego:
- są traktowane jako potencjalnie niebezpieczne,
- obniżają zaufanie do wiadomości,
- mogą zwiększać ryzyko oznaczenia maila jako spam.
Nie chodzi o to, że sam bit.ly jest „zły”. Chodzi o to, jak takie linki są odbierane przez filtry i algorytmy.
Jak skrócone linki wpływają na email marketing?
Używanie skracaczy URL może powodować:
- spadek dostarczalności maili,
- trafianie wiadomości do folderu spam lub „Oferty”,
- niższy open rate i klikalność,
- gorsze wyniki sprzedażowe.
W email marketingu nawet drobne elementy wpływają na to, czy wiadomość zostanie uznana za wiarygodną.
Dlaczego blokujemy skrócone linki?
Aby chronić dostarczalność maili i wyniki sprzedażowe naszych użytkowników. Skrócone linki mogą być blokowane lub oznaczane jako niepoprawne.
To działanie zapobiegawcze, które zmniejsza ryzyko trafienia do spamu, poprawia jakość kampanii i zwiększa skuteczność wysyłek.
Jakie linki stosować zamiast skracaczy?
Zamiast korzystać ze skróconych URL, lepiej używać:
- pełnych linków naffy (np. https://naffy.io/anna-nowak/paket-ebookow-premium) lub własnej domeny.
Takie linki są najbardziej przejrzyste i budują większe zaufanie. Zarówno u odbiorców, jak i w oczach filtrów mailowych.